{"id":394,"date":"2023-03-09T12:25:03","date_gmt":"2023-03-09T12:25:03","guid":{"rendered":"https:\/\/sherpa.com.pl\/?page_id=394"},"modified":"2023-03-09T12:25:03","modified_gmt":"2023-03-09T12:25:03","slug":"fragment-relacji-z-wyprawy-na-elbrus-w-2007","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/www.sherpa.com.pl\/index.php\/fragment-relacji-z-wyprawy-na-elbrus-w-2007\/","title":{"rendered":"Fragment relacji z wyprawy na Elbrus w 2007"},"content":{"rendered":"\n<p>1. 4 dzie\u0144 \u201edzie\u0144 spotkania z Kaukazem\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Kt\u00f3ry\u015b ju\u017c raz wysiadam z jedynego poci\u0105gu relacji Kij\u00f3w \u2013 Kis\u0142owodsk kilka minut po pi\u0105tej na peron dworca w Piatigorsku. Jest wrzesie\u0144, wi\u0119c jeszcze ciemno, tylko nad wyjsciem do miasta \u015bwietlny zegar pokazuje 5:09. W dogadanych telefonicznie samochodach \u0142atwo mieszcz\u0105 si\u0119 baga\u017ce, dwie Kasie, Bogusia, Grzesiek, Tomek i ja ko\u0142o kierowcy. Boris ( w\u0142a\u015bciwie Buzd\u017cygit, ale tak \u0142atwiej go zapami\u0119ta\u0107 wszystkim poza Ba\u0142kari\u0105 ) opowiada co wydarzy\u0142o si\u0119 od naszego ostatniego spotkania 2 miesi\u0105ce temu, a b\u0119d\u0105cym tu po raz pierwszy, co chwile zwraca uwag\u0119 na mijane osobliwo\u015bci lub interesuj\u0105ce widoki. Rzeczywi\u015bcie, w chwil\u0119 po wschodzie s\u0142o\u0144ca, daleka panorama g\u00f3r robi wra\u017cenie. O\u015bnie\u017cone szczyty, zamykaj\u0105ce ca\u0142y po\u0142udniowy horyzont, jakby p\u0142ywaj\u0105 nad mgie\u0142kami podnosz\u0105cymi si\u0119 z pobliskich \u0142\u0105k i p\u00f3l. Na pytania o nazwy, wymieniam tylko kilka masyw\u00f3w, bo i tak jest za wcze\u015bnie na szczeg\u00f3\u0142y topograficzne, ale Elbrus poznaj\u0105 wszyscy. Po dw\u00f3ch godzinach jeste\u015bmy w Nalcziku i wy\u0142adowujemy graty na podw\u00f3rzu \u201ebiura\u201d Alpagiera Bezingi. Jest puste miejsce w tylnej cz\u0119\u015bci przy palenisku, sto\u0142ach i zadaszonych narach, wiec na kilka godzin je zajmujemy. Mimo wczesnej pory wymieniamy na pobliskim bazarze pieni\u0105dze i kupujemy najpotrzebniejsze \u201eprodukty\u201d na \u015bniadanie. No i oczywi\u015bcie co\u015b do wypicia, bo nasi kierowcy nie mog\u0105 si\u0119 ju\u017c doczeka\u0107, a poza tym twierdz\u0105, \u017ce tak nakazuje tradycja. I g\u0142o\u015bno narzekaj\u0105, \u017ce dzi\u015b nie skorzystamy z ich zaproszenia na \u201e\u017ca\u0142baur\u201d, szasz\u0142yki i inne smako\u0142yki przy przygotowaniu kt\u00f3rych mogliby pochwali\u0107 si\u0119 swoimi umiej\u0119tno\u015bciami kulinarnymi i go\u015bcinno\u015bci\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>O 14 mamy wyjecha\u0107 podstawionym \u201epazikiem\u201d. Przepustki w \u201epogranzonu\u201d i na przejazd przez zapowiednik ju\u017c gotowe wiec zostawiamy Tomka do opieki nad baga\u017cami ( a g\u0142\u00f3wnie do towarzystwa Borisowi, Rus\u0142anowi i Walerijowi bo po pierwszych powitalnych, dla nich symbolicznych toastach \u2013 co to jest w Rosji p\u00f3\u0142 litra na dziewi\u0119\u0107 os\u00f3b (???) \u2013 maj\u0105 tylko wi\u0119ksz\u0105 ochot\u0119 na rozmowy i konsumpcj\u0119 ) i idziemy na miasto. Szybko za\u0142atwiamy ubezpieczenie, kupujemy brakuj\u0105ca \u017cywno\u015b\u0107 i jest nawet czas na kr\u00f3tkie zwiedzanie. Tomek spisa\u0142 si\u0119 dzielnie. Mimo prawie nieznajomo\u015bci j\u0119zyka opowiedzia\u0142 o sobie i towarzystwie, nie sprzeda\u0142 \u017cadnej z kole\u017canek na trzeci\u0105 \u017con\u0119 i nie zawali\u0142 przy spe\u0142nianiu toast\u00f3w. Teraz daje z\u0142y przyk\u0142ad m\u0142odzie\u017cy jad\u0105cej na sw\u00f3j pierwszy kurs wspinaczkowy, ale po k\u0105pieli w wodospadach przy drodze wraca do formy i jako pierwszy dostrzega \u0142any trawy rosn\u0105ce dziko ju\u017c od punktu kontrolnego pogranicznik\u00f3w tuz za wsi\u0105 Bezingi. Potem ten najciekawszy odcinek w w\u0105skiej dolinie Czereku Bezingijskiego: stoki wy\u017csze od naszych Tatr, spoza kt\u00f3rych dopiero wy\u0142aniaj\u0105 si\u0119 pokryte lodowcami sk\u0142ony i szczyty, przejazdy w br\u00f3d przez potoki, dziesi\u0105tki mniejszych i wi\u0119kszych dolin uchodz\u0105cych do naszej g\u0142\u00f3wnej i spieniona rzeka w dole. Wreszcie ogrodzenie bazy a za nim budynki mieszkalne, \u201esto\u0142owaja\u201d, \u201ebania\u201d, punkt Kontrolno-Spasatielnoj S\u0142u\u017cby i znajomi ju\u017c pracownicy czekaj\u0105cy przy baraku kierownictwa na przyjazd nowych go\u015bci. Widoki w popo\u0142udniowym s\u0142o\u0144cu, jak to w Bezingi wspania\u0142e, wi\u0119c ca\u0142e, widz\u0105ce to pierwszy raz towarzystwo, jeszcze przed zaniesieniem grat\u00f3w do wyznaczonego pokoju, rzuca si\u0119 do fotografowania. Dla nich, dzi\u015b ju\u017c tylko kolacja i zwiedzanie terenu bazy, a ja musze jeszcze obej\u015b\u0107 znajomych (obraza murowana jak bym kogo pomin\u0105\u0142), wyt\u0142umaczy\u0107 w buchalterii kiedy b\u0119dziemy nocowa\u0107 i jakie posi\u0142ki jemy na miejscu a co bierzemy na suchy prowiant, oraz dowiedzie\u0107 si\u0119 o warunki w g\u00f3rach i zg\u0142osi\u0107 nasze jutrzejsze wyj\u015bcie. 1. 8 dzie\u0144 wycieczki z D\u017cangi Kosz<\/p>\n\n\n\n<p>Wczoraj, z przygodami i zmieniaj\u0105cymi si\u0119 co chwile widokami, przyszli\u015bmy z bazy przez ca\u0142y Lodowiec Bezingi pod chatk\u0119 stoj\u0105c\u0105 na morenie pomi\u0119dzy \u201emasywem p\u00f3\u0142nocnym\u201d z dominuj\u0105cym Dych Tau ( wed\u0142ug najnowszych map 5204 m n.p.m.) a 'Bezingijsk\u0105 \u015acian\u0105\u201d. To najwspanialsze chyba widokowo miejsce w ca\u0142ym Kaukazie. Kontrast skalnych, po\u0142udniowych \u015bcian i lodowego o\u015bmiokilometrowego muru pi\u0119ciotysi\u0119cznik\u00f3w rozdzielonych sp\u0119kan\u0105 rzek\u0105 lodu jest niesamowity. Do tego satysfakcja z kilkugodzinnego marszu w\u015br\u00f3d szczelin, piarg\u00f3w i ska\u0142, a na ko\u0144cu gor\u0105ca herbata przygotowana na powitanie przez kilkuosobow\u0105, jeszcze nieznan\u0105 grupk\u0119 Rosjan nocuj\u0105cych w chatce. Prawdziwe g\u00f3ry i bezinteresowna go\u015bcinno\u015b\u0107 ludzi, kt\u00f3rzy umiej\u0105 doceni\u0107 podobnych im pasjonat\u00f3w, nawet je\u017celi z powodu braku czasu nasze cele s\u0105 tym razem tylko turystyczne.<\/p>\n\n\n\n<p>Wi\u0119kszo\u015b\u0107 mieszka\u0144c\u00f3w chatki jeszcze w p\u00f3\u0142mroku wysz\u0142a na d\u0142ug\u0105 tras\u0119 potrzebn\u0105 do aklimatyzacji przed zaplanowanymi wspinaczkami i wype\u0142nianiem norm na kolejne alpinistyczne stopnie. My wstajemy o \u015bwicie i dopiero wtedy okazuje si\u0119, \u017ce Kasia K po wczorajszym wysi\u0142ku ma b\u00f3le nerek i nie mo\u017ce si\u0119 ruszy\u0107, a Grze\u015b chcia\u0142by dla fotografii wyj\u015b\u0107 jak najwy\u017cej \u0142atwym terenem. Zbieramy si\u0119 wi\u0119c w czw\u00f3rk\u0119 z zamiarem raczej potrenowania wspinaczki w lodzie i na lodowcach ni\u017c \u201ezdobycia\u201d konkretnego wierzcho\u0142ka i wyruszamy na Lodowiec Sella. Wybrali\u015bmy niezbyt stromy sk\u0142on prowadz\u0105cy do g\u00f3rnego kot\u0142a, ale ze wzgl\u0119du na por\u0119 roku jest to czysty ( nie pokryty \u015bniegiem, za to szary od wtopionego \u017cwiru ) l\u00f3d, wi\u0119c na nachyleniu 45-50 stopni wymaga normalnej asekuracji na wypadek po\u015blizgni\u0119cia czy innej awarii. Kolejne wyci\u0105gi pokazuj\u0105 jak szybko mo\u017cna nauczy\u0107 si\u0119 podstawowych operacji lin\u0105 i sprz\u0119tem, a jednocze\u015bnie nabra\u0107 wprawy czy zaufania w pos\u0142ugiwaniu si\u0119 czekanem i rakami. Po trzech godzinach dochodzimy na niewielki skalny nunatak po\u015brodku lodowcowego cyrku. Okazuje si\u0119, ze jeste\u015bmy na wysoko\u015bci oko\u0142o 4300 metr\u00f3w nad morzami, a widoki rozszerzy\u0142y si\u0119 na wsch\u00f3d i zach\u00f3d o kolejne doliny i granie. Tomek martwi si\u0119 o pozostawion\u0105 na dole Kasi\u0119, wiec mimo przedpo\u0142udniowej jeszcze godziny postanawiamy wraca\u0107. Ciekawe jak szybko przyzwyczaili\u015bmy si\u0119 do ci\u0105g\u0142ej komunikacji i teraz brak \u0142\u0105czno\u015bci przez trzy godziny wywo\u0142uje nerwowo\u015b\u0107 zupe\u0142nie nie uzasadnion\u0105 sytuacj\u0105. Przecie\u017c Kasia jako jedyna wypoczywa, opala si\u0119, fotografuje, no mo\u017ce nudzi si\u0119 b\u0119d\u0105c sama, ale na pewno nic jej nie grozi.<\/p>\n\n\n\n<p>Zej\u015bcie nieco inn\u0105, wypatrzon\u0105 z g\u00f3ry drog\u0105, to mo\u017cliwo\u015b\u0107 jeszcze dwugodzinnego treningu w poruszaniu si\u0119 zespo\u0142em po lodowcach i nabierania wprawy w wyszukiwaniu trasy. Kr\u00f3tko po po\u0142udniu chowamy do plecak\u00f3w sprz\u0119t i po godzinnym lawirowaniu w\u015br\u00f3d kamiennych zwa\u0142\u00f3w schodzimy do chatki. My, czekaj\u0105c na Grze\u015bka, kt\u00f3ry szcz\u0119\u015bliwy widokami wraca godzin\u0119 p\u00f3\u017aniej, przygotowujemy napoje, a dwie m\u0142ode Rosjanki gotuj\u0105 olbrzymi gar makaronu dla koleg\u00f3w maj\u0105cych wr\u00f3ci\u0107 pod wiecz\u00f3r. Jeszcze nie wiemy, \u017ce odlana przed \u201echi\u017cyn\u0105\u201d s\u0142ona woda zwabi noc\u0105 ca\u0142y kierdel kozioro\u017cc\u00f3w przewracaj\u0105cych z hukiem kamienie w poszukiwaniu ich przysmaku. Na razie pas\u0105 si\u0119 w okolicy, podchodz\u0105c czasem na tyle blisko, \u017ce mamy mo\u017cliwo\u015b\u0107 zrobi\u0107 im zdj\u0119cia na tle podchodz\u0105cych z do\u0142u chmur i okalaj\u0105cych szczyt\u00f3w. S\u0142o\u0144ce, wspania\u0142e widoki, zadowolenie z wycieczki, pogaw\u0119dki z nowymi znajomymi \u2013 s\u0142owem idylla g\u00f3rska zm\u0105cona tylko \u015bwiadomo\u015bci\u0105, \u017ce jutro musimy wraca\u0107, bo dwa tygodnie to naprawd\u0119 za kr\u00f3tko by dojecha\u0107 z Polski i cho\u0107by pobie\u017cnie pozna\u0107 kilka ciekawych miejsc. Wszyscy snuj\u0105 plany na kolejny przyjazd, wej\u015bcia na szczyty, zwiedzenie s\u0105siednich dolin i poznanie nowych interesuj\u0105cych ludzi. Tylko szkoda, \u017ce jest tego tak du\u017co i nie mo\u017cna tu poby\u0107 ze dwa-trzy miesi\u0105ce.<\/p>\n\n\n\n<p>1. 12 dzie\u0144 wej\u015bcie na Elbrus<\/p>\n\n\n\n<p>Przedwczoraj, w jedynym dniu z deszczem przejechali\u015bmy z Bezingi do wioski Elbrus z kr\u00f3tkim zwiedzaniem Nalczika, zakupem bilet\u00f3w powrotnych i buszowaniem po bazarach w poszukiwaniu egzotyki i pami\u0105tek. Znajomi wiedza o naszym napi\u0119tym harmonogramie, ale zapowiedzieli, \u017ce po\u017cegnalna imprez musi si\u0119 odby\u0107 nawet je\u017celi nie zd\u0105\u017cymy na g\u00f3r\u0119. \u201eOna stoi i b\u0119dzie sta\u0107, a my mo\u017cemy si\u0119 ju\u017c nie spotka\u0107, wi\u0119c r\u00f3bcie co chcecie, ale na wiecz\u00f3r przed wyjazdem jeste\u015bcie zaproszeni\u201d. Wi\u0119c nie ma wiele czasu. Wczoraj spenetrowali\u015bmy bazar przy hotelu Czeget, zg\u0142osili\u015bmy swoje plany u ratownik\u00f3w, z Tersko\u0142u wys\u0142ali\u015bmy widok\u00f3wki do znajomych i podjechali\u015bmy kolejkami a\u017c do Garabaszi. Potem tylko p\u00f3\u0142toragodzinne podej\u015bcie do pozosta\u0142o\u015bci \u201ePrijut 11\u2033 i wczesnym popo\u0142udniem rozbicie namiot\u00f3w. S\u0105 tu ju\u017c dwie grupy z Polski. Rozbili\u015bmy si\u0119 ko\u0142o nich w obr\u0119bie mur\u00f3w spalonego schroniska, bo wieje. Skonstruowali\u015bmy podesty z suchych desek i mamy komfort. Wcze\u015bniej przybyli nawet nie odgarn\u0119li \u015bniegu z tropik\u00f3w i teraz taplaj\u0105 si\u0119 w ka\u0142u\u017cach opowiadaj\u0105c z przej\u0119ciem tygodniowym biwakowaniu, wiatrach, opadach i og\u00f3lnej niemo\u017cno\u015bci. Jutro maja zamiar \u201eatakowa\u0107 szczyt\u201d bo im, mimo \u017ce w wi\u0119kszo\u015bci s\u0105 studentami te\u017c ko\u0144cz\u0105 si\u0119 wakacje. Na razie graj\u0105 w karty, pichc\u0105 pojedynczo zupki i k\u0142\u00f3c\u0105 si\u0119 kto co ma zabra\u0107. Tomek z Grzesiem id\u0105 na przechadzk\u0119 fotograficzn\u0105 po okolicy, a ja z dziewczynami gotuj\u0119 wod\u0119 na wiecz\u00f3r i ca\u0142y jutrzejszy dzie\u0144. Co prawda s\u0105siedzi twierdz\u0105, \u017ce ta nabierana z przer\u0119bli w nieodleg\u0142ej ka\u0142u\u017cy jest czysta i pij\u0105 j\u0105 nie przegotowan\u0105, ale ja dobrze znam ca\u0142y panuj\u0105cy wok\u00f3\u0142 \u015bmietnik i zwyczaje biwakuj\u0105cych, szczeg\u00f3lnie gdy dopadnie ich biegunka. W ko\u0144cu mamy zapas na kolacj\u0119, \u015bniadanko, herbat\u0119 w termosach i nap\u00f3j z tabletek w butelkach. Jeszcze za jasna k\u0142adziemy si\u0119 w \u015bpiworach i umawiamy na budzenie o czwartej. W s\u0105siednich namiotach licytacje trwaj\u0105 prawie do p\u00f3\u0142nocy, a wiemy \u017ce budziki nastawili na drug\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Pobudka u s\u0105siad\u00f3w. Ju\u017c nie da si\u0119 spa\u0107. Nerwowe g\u0142osy pakuj\u0105cych si\u0119 (dopiero teraz ???), biegaj\u0105cych po wod\u0119 ( \u201echolera, k\u2026. ka\u0142u\u017ca zamarz\u0142a\u201d ) i ubieraj\u0105cych pierwszy raz raki. Dopiero po ich wyj\u015bciu dzwoni nasz budzik i warto wstawa\u0107. W nieca\u0142\u0105 godzin\u0119 wychodzimy w ciemn\u0105 jeszcze noc. Wczorajsze wycieczki po okolicy, nawet przy czo\u0142\u00f3wkach, pozwalaj\u0105 wybra\u0107 najlepsz\u0105 drog\u0119 i szybko zbli\u017camy si\u0119 do pocz\u0105tkowo bardzo odleg\u0142ych \u015bwiate\u0142ek powy\u017cej. Niezbyt silnie ale ci\u0105gle wieje i to od zachodu, co oznacza, \u017ce do prze\u0142\u0119czy mi\u0119dzy wierzcho\u0142kami b\u0119dziemy i\u015b\u0107 pod wiatr. Po p\u00f3\u0142torej godzinie dochodzimy do Ska\u0142 Pastuchowa. Zaczyna si\u0119 rozja\u015bnia\u0107, ale na odkrytej grz\u0119dzie wieje do\u015b\u0107 solidnie. Kasia narzeka na marzn\u0105ce nogi i b\u00f3l nerek. Po przypomnieniu co jeszcze czeka po drodze, postanawiamy rozdzieli\u0107 si\u0119. Kasia C, Bogusia i Grzesiek maj\u0105 ochot\u0119 i si\u0142\u0119 i\u015b\u0107 na szczyt. Kasia K, z Tomkiem i ze mn\u0105 zejdzie do namiot\u00f3w. Umawiamy si\u0119, \u017ce przygotujemy wszystko do zej\u015bcia zrobimy jedzenie i czekamy na jak najszybszy powr\u00f3t z wierzcho\u0142ka. Wciskamy \u201eid\u0105cym szczytowa\u0107\u201d niepotrzebna nam s\u0142odycze i apteczk\u0119, a po \u017cartach aby rozochocone dziewczyny nie zrobi\u0142y Grzesiowi krzywdy na wierzcho\u0142ku, zawracamy w dolin\u0119 w\u015br\u00f3d r\u00f3\u017cowych w tym momencie g\u00f3r. Kasia wyspa\u0142a si\u0119 i wygrza\u0142a w stosie \u015bpiwor\u00f3w, w s\u0142onecznym namiocie stoj\u0105cym wreszcie w cichym obozowisku. Tomek fotografuje, ja zachodz\u0119 do zagospodarowanego jako \u201epansjonat Marija\u201d s\u0105siedniego obiektu. Mog\u0119 pogada\u0107 z rosyjskimi \u201egidami\u201d, z kt\u00f3rych wi\u0119kszo\u015b\u0107 narzeka na zachodnich turyst\u00f3w ( tu mieszcz\u0105 si\u0119 i Polacy), maj\u0105cych o wiele lepszy sprz\u0119t ni\u017c ich ludzie, ale najcz\u0119\u015bciej zupe\u0142nie nie umiej\u0105cych si\u0119 nim pos\u0142ugiwa\u0107 i o do\u015bwiadczeniach rodem z G\u00f3r \u015awi\u0119tokrzyskich latem. Niestety, trudno nie przyzna\u0107 im racji, maj\u0105c \u015bwie\u017co w pami\u0119ci cho\u0107by swoich nocnych s\u0105siad\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Ko\u0142o po\u0142udnia zwijamy przeschni\u0119te namioty i zaczynamy pakowanie. Gdy ko\u0142o drugiej widzimy schodz\u0105ce kole\u017canki, gotujemy herbat\u0119 i zupy. Niczego wi\u0119cej nie chc\u0105, maj\u0105c w perspektywie gor\u0105cy obiad w kt\u00f3rej\u015b z \u201ekafe\u201d na dole. Pod Ska\u0142ami Pastuchowa wida\u0107 pierwsze grupki naszych s\u0105siad\u00f3w. Zaczynamy zej\u015bcie, bez \u017calu \u017ce si\u0119 nie po\u017cegnamy. Chcemy jeszcze dzisiaj dotrze\u0107 do kampingowego domku w przyjaznym o\u015brodku pionierskim i posiedzie\u0107 przy zas\u0142u\u017conym piwie ( w \u201eSakli\u201d maj\u0105 Vekopovicky kozel ), a jutro w powrotn\u0105 drog\u0119 do domu.<\/p>\n\n\n\n<p>Zygi<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>1. 4 dzie\u0144 \u201edzie\u0144 spotkania z Kaukazem\u201d Kt\u00f3ry\u015b ju\u017c raz wysiadam z jedynego poci\u0105gu relacji Kij\u00f3w \u2013 Kis\u0142owodsk kilka minut po pi\u0105tej na peron dworca w Piatigorsku. Jest wrzesie\u0144, wi\u0119c jeszcze ciemno, tylko nad wyjsciem do miasta \u015bwietlny zegar pokazuje 5:09. W dogadanych telefonicznie samochodach \u0142atwo mieszcz\u0105 si\u0119 baga\u017ce, dwie Kasie, Bogusia, Grzesiek, Tomek i [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-394","page","type-page","status-publish","hentry"],"blocksy_meta":{"styles_descriptor":{"styles":{"desktop":"","tablet":"","mobile":""},"google_fonts":[],"version":7}},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.sherpa.com.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/394","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.sherpa.com.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.sherpa.com.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.sherpa.com.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.sherpa.com.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=394"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/www.sherpa.com.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/394\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":395,"href":"https:\/\/www.sherpa.com.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/394\/revisions\/395"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.sherpa.com.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=394"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}